Untitled



[ Home ] [ Profile ] [ Archives ] [ Friends ]

Giant 2007 MTB

Reklama : sklep rowerowy rowery
recykling odpady utylizacja wyposa?enie ?azienek kolagen kolagen naturalny zmarszczki tr?dzik blizny rozst?py kosmetyka hale stalowe solarium uzdatnianie wody filtry do wody kajaki sp?ywy kajakowe domofony wideodomofony telewizja przemys?owa CCTV
Z przodu za amortyzacj? odpowiada? b?dzie widelec Fox 32 F100 RLC z blokad? skoku, komponenty to mieszanka Shimano XTR 2007, SRAM X.0, RaceFace oraz Avida (hamulce Juicy Carbon). Rower b?dzie si? toczy? na ko?ach Mavic Crossmax UST. Wizualnie prezentuje si? znakomicie, czy b?dzie równie skuteczny na górskich trasach co pi?kny, przekonamy si? ju? niebawem.

foto
GLORY

Glory jest typowo freeride'ow? maszyn?. Rama wykonana jest z pancernego ALUXX Aluminium, skok tylnego zawieszenia wynosi 203mm, za t?umienie odpowiada t?umik Fox DHX 4.0 Coil. Przód to Marzocchi 66 SL1 ze 170mm skoku - zastosowanie standardu OnePointFive umo?liwia monta? najnowszej generacji widelców jednopó?kowych o du?ym skoku>150mm. Glory wyposa?ono w komponenty SRAM (przerzutka przód X.7/ty? X.9), Shimano, RaceFace i hamulce Hayesa HFX 9 HD.

foto
GLORY DH

Glory DH przeszed? niewielk? metamorfoz?, w celu poprawienia stablino?ci zwi?kszono rozstaw kó? i obni?ono suport. Rower posiada z ty?u 220mm skoku w systemie Maestro (t?umik Fox DHX 5.0 Coil), z przodu za amortyzacj? odpowiada dwupó?kowy Fox 40 RC2 203mm. Uzbrojenie uzupe?niaj? komponenty SRAM X.9, korba Race Face Evolve DH, kierownica, stery i sztyca Race Face DH. Ko?a zbudowane na bazie obr?czy Mavic EX729 i piast Sun Ringle Abbah.

?ródlo : http://www.rower.com/archiwum.php?art=2872

?eby nasz rap nie zgin??, ?eby si? szcz??liwie ?y?o, ?eby luxu by?o kilo, ?eby nasz czas nie przemin??, ?eby papier by? nie bilon, ?eby wci?? tu by?a mi?o??, odpady przemys?owe?eby syf ka?dy pomin??, ?eby zwyci??y?o stilo ?eby nam si? u?o?y?o, by do ko?ca git ju? by?o By marzenie si? zi?ci?o, ?eby ka?dy m?g? to przyj?? surowce wt?rneNie smuci? si?, powr?ci? do nas, ?piewa? to, nuci? SLU, 06 ju? do ko?ca tak by? musi Z roku na rok starszy, ale duchem wci?? jak dzieciak odpady niebezpieczneJu? nie chce mi si? czeka?, za z?em ?wiata ucieka? Zagro?enie sam dla siebie, oto ja, ta wsza Niekontrolowana pch?a co pod pr?d wci?? wbija recyklingWci?? przepita szyja wci?? hece wywija Wci?? skurwieli dobija, a najbli?szych wci?? wspiera Oto gadka szczera je?li jeszcze ?e? nie za?apa? odbi?r odpad?wTu mija dziesi?? lat nadal mam m?odzie?czy zapa? Debiut fonograficzny, wstecz dekad?, bieda precz Bieda z?a rzecz, nie chc? tej kurwy mie? odpadyI ?eby nie wiem co, nie chc? tu g?upoty paln?? Ale biedy niczym kurwy, do domy nie dam przygarn?? ?ycia nie zna?em, biedak nie wie co to ?ycie utylizacjaWierzycie, sami wiecie, ?e do dupy z takim ?yciem Nie uton?? w zachwycie, bez szans na takie harce p??ka ?azienkowaPrzysi?ga?em przed Bogiem, ?e nie sko?cz? jak ci w Barce Anonimowe wsparcie, kto dawa? wszy ?arcie Mowie o tym otwarcie, masz wi?cej, oddaj wieszak ?azienkowySam nie ze?resz, nie chowaj, nie chomikuj, nie noraj Podziel si? z tym, co nic nie jad? od wczoraj Jak nie to kurwo konaj, do tych wierszy si? przekonaj uchwyt do papieru toaletowegoJeste? sw?j, ?apiesz moment swego ?ycia pejzoner Ju? nie chwytam si? brzytwy, bo po prostu nie ton? Nie chwytam si? brzytwy, bo po prostu nie ton? mydelniczka?eby nasz rap nie zgin??, ?eby si? szcz??liwie ?y?o, ?eby luxu by?o kilo, ?eby nasz czas nie przemin??, ?eby papier by? nie bilon, ?eby wci?? tu by?a mi?o??, wyposa?enie ?azienek?eby syf ka?dy pomin??, ?eby zwyci??y?o stilo ?eby nam si? u?o?y?o, by do ko?ca git ju? by?o przeciskiBy marzenie si? zi?ci?o, ?eby ka?dy m?g? to przyj?? Nie smuci? si?, powr?ci? do nas, ?piewa? to, nuci? SLU, 06 ju? do ko?ca tak by? musi zawiesia ?a?cuchoweI by?y takie dni, ?e na nic nie by?o si? ?e cz?owiek by? bezsilny i w tej bezsilno?ci gni? Nie liczy?em na cuda, czy wierzy?em ze si? uda zawiesia pasowe?mia?em si? z film?w, w kt?rych ludziom si? odmienia? Parszywy los, z dnia na dzie? bo w realu, dzie? w dzie? Widzia?em co innego, wiem, ?e wiesz o co mi biega zawiesiaWiedzia? te? ka?dy kolega, ju? w czasach podstaw?wki Obdarci, biedni, lecz bystrzaki, nie p??g??wki Mia?em co innego w planach, bez drugiego ?niadania szkicownikiZ ksi??ka pod pach?, ucieka?em w ?wiat marze? Od z?ych, codziennych zdarze?, do domu nie spieszno wraca? Waldas zn?w leczy kaca, wyniszcza?a go praca passepartoutNie chc?c uczy? si? w ha?asach, ch?on? ?ycie na streecie Od pocz?tku, ju? do ko?ca, nie?miertelne Je?yce Spr?buj znale?? dziewice, dok?adnie dziesi?? lat temu drewno klejoneWiedzia?em ?e w tym jestem, nie bez powodu, celu Wi?c inaczej ni? wielu znanych mi r?wie?nik?w Wci?? przy g?o?niku, z kartk? w zeszyciku chodnikiZapisywa?em be?wy, ?e bronx, bronx bez przerwy Na ?ycie pazerny mia?em ju? zszargane nerwy 24.03.06 on odszed?, a ja jestem na swoim dywanyZe slums?w ma?y ksi??e, z kupa d?ug?w, czy zd?rz? Wyprawili?my pogrzeb, i we? tu pomy?l m?drze I gdzie zn?w by?e? Bo?e dywanW chacie mam zmrok, zn?w odci?li mi pr?d Wole ulicy jazgot, o tej porze w d?? fiasko Czas wyruszy? na miasto, czy chcia?em tam sia? z?o paleciakiJak ja takimi gardz?, mia?em wyb?r, nie bardzo Czy ba?em si? patrz?c, dzi? na to z perspektywy Pozbawiony mi?o?ci, by?em w chuj nieszcz??liwy narz?dzia r?czneTo by? m?j ostatni dzwonek, na bycie w ?wiecie ?ywych Ostatni dzwonek, na bycie w ?wiecie ?ywych ?eby nasz rap nie zgin??, ?eby si? szcz??liwie ?y?o, stacja diagnostyczna?eby luxu by?o kilo, ?eby nasz czas nie przemin??, ?eby papier by? nie bilon, ?eby wci?? tu by?a mi?o??, ?eby syf ka?dy pomin??, ?eby zwyci??y?o stilo smarownica?eby nam si? u?o?y?o, by do ko?ca git ju? by?o By marzenie si? zi?ci?o, ?eby ka?dy m?g? to przyj?? Nie smuci? si?, powr?ci? do nas, ?piewa? to, nuci? SLU, 06 ju? do ko?ca tak by? musi nussbaumPraca, pasja, fart, troch? talentu Oto wszystkie tajniki Rysiowego patentu Kopalnia m?tu Kozak by? tylko z nazwiska Ale nigdy nie zapomn?, tego prze?miesznego pyska wywa?arkaUpad? wydawca, artysta, patrz?c na to przez pryzmat Nast?pstw i zdarze?, czy to jedno i to samo 96 od tego roku z rapu zarabiam siano diagnostykaWcze?niej pakowa?em w ten interes ca?y szmal By ten syf na demach gra?, na ulicach by? sza? Wsz?dzie dociera?a, moja plugawa mowa texaNiecenzuralne s?owa, m?j ?wiat zdarzy? zwariowa? Wielu z was ju? tu nie ma, kilku szybciej ch?onie ziemia Zapomniana dzielnica i nic si? nie zmienia Poza tym, ?e mi wysz?o a ty nie szykuj dla mnie noszy podno?nikDobrze wiesz, ?e 5 lat temu nie da?by? za mnie 5 groszy Nie czuj si? przez to gorszy, bo kiedy? by?e? lepszy wyposa?enie warsztat?wJa nie b?d? triumfowa?, g?upot nie b?d? pieprzy? A do ciebie skarbie jedno, gdybym m?g? ci? przekona? Mo?e gdybym cofn?? czas, zechcia?a? by? mnie pokocha? ?eby nasz rap nie zgin??, ?eby si? szcz??liwie ?y?o, owiewki samochodowe?eby luxu by?o kilo, ?eby nasz czas nie przemin??, ?eby papier by? nie bilon, ?eby wci?? tu by?a mi?o??, ?eby syf ka?dy pomin??, ?eby zwyci??y?o stilo owiewki?eby nam si? u?o?y?o, by do ko?ca git ju? by?o By marzenie si? zi?ci?o, ?eby ka?dy m?g? to przyj?? Nie smuci? si?, powr?ci? do nas, ?piewa? to, nuci? SLU, 06 ju? do ko?ca tak by? musi

[ 06:35 ] [ 2007-Dec-22 ] [ 0 Comments ] [ Post Comment ] [ Link ]

free web hosting | free blog hosting | free article hosting